hand-2593743_1920

Początek Horroru

Początki zawsze są piękne, niby działa na to chemia w naszym organizmie. Czyli można wyjść z założenia, ze miłość to w pewnym stopniu choroba. Nie wiem czy tak jest czy nie, ale wnioski wyciągnijcie sami.



Dnia 14.08.2018 roku pojawiła się w moim otoczeniu piękna błąd włosa kobieta pierwsze wrażenie jest zawsze mylne. Miała urodę dosyć specyficzna, delikatnie męskie rysy ciała, buzi, miała na imię Mariola. Poznaliśmy się na portalu randkowym, zaimponowała mi wychowywaniem dwójki dzieci samotnie nie podając się przeciwnością losu. W dodatku wojowała z swoim byłym partnerem jak to ona mówiła dzieciakiem, alkoholikiem, ćpunem, bardzo głupim/tępym facetem. Z tego co zaobserwowałem miał gdzieś dzieci, nie interesowały go przez długi czas. Mieszkała w dużym mieście ale jak to się mówi “człowiek ze wsi wyjedzie ale wieś z człowieka nie” starała się być inteligentna, mocno stąpającą kobieta. Niestety jak bardzo się staramy pokazać, ze się jest kimś innym niż w rzeczywiście po pewnym czasie wychodzi wszystko na jaw. Nie zdradzając faktów za szybko, długi czas mieszkała zagranica w Holandi z swoim facetem i dwójka dzieci. Jak to ona mówiła facet złapał ja na dzieci, ona nie chciała z nim być ale jak już wpadli z jednym po czasie z drugim. Stwierdziła ze nie ma już wyjścia , musi z nim być bo nikt i tak nie zechce matki z dwójka dzieci i jej charakterem. Zdarzały się bardzo ostre kłótnie, on się często wyzywał na niej emocjonalnie i psychicznie. Z tego co opowiadała to nawet jej znajomi mówili żeby dala sobie spokój z tym tyranem. Az do tego stopnia ze znajomy chciał po nią przyjechać z Polski do Holandii zabrać ja i dzieci do domu. Dało się za uwarzyć ze Mariola nie do końca potrafić ufać facetom musiała zostać bardzo skrzywdzona. Na moje oko miała zaburzenia poznawcze, lek do obcych ludzi, nie potrafiła rozmawiać na trudne tematy, zamykała się w sobie niszcząc wszystko do okola. Zycie jednak zaskakuje po powrocie ich do polski, zamieszkując z mama w Olsztynie. Po pewnym okresie odkryła ze jej facet ja zdradził w clubie z jej koleżanka. Z tego co wiem i pamiętam podszyła się pod ta koleżankę stwarzając konto na facebook z jej zdjęciem i napisała do swojego faceta. Nie pamiętam ale chyba wyszło tak ze się całowali w clubie itp. nikt poza nim i koleżanką, tak naprawdę nie zna całej prawdy. Facet jej to niestety uzależniony od kłamania na każdy nawet blachy temat, nigdy mu do końca nie wierzyła w ani jedno słowo. Mieli piękne dwie córeczki Amanda dwuletnia i Klaudia trzy letnia.

Poznaliśmy się na portalu randkowym, ja bylem aktualnie w niby związku “niby był niby go nie było”. Ja poszukiwałem osoby do porozmawiania, chciałem się poradzić, wygadać, wypłakać. Tak od słowa do słowa okazało się ze walczymy tak samo z przeszłością. Po około dwóch daniach, wielo godzinnych rozmowach na messengerze stwierdziłem ze zaproże ja na spotkanie czysto przyjacielskie. Wstępnie się zgodziła ale dopytując ją czy mogę przytulic na dowodzenia zaczęła się bardzo wahać. Wręcz stwierdziła ze nie ma sensu się spotykać, nawet napisała do swojego kolegi czy idzie na piwo bo ma wolny wieczorek. Jakimś cudem, chyba wewnętrznym urokiem udało mi się ja przekonać jednak żebyśmy razem wypili piwko i pogadali. Ja jej zaimponowałem tym ze powiedziała ze ma problem z spotkaniem bo ma dwójkę dzieci, a jej odpowiedziałem ze to żaden problem możemy się spotkać w czwórkę. Lubie dzieci nie mam problemu z opieka, czy tym by dzieci mnie polubiły ” wszystkie dzieci nasze są”. Udało się jej jednak przekonać mamę żeby popilnowała dzieci jak śpią, i jak to mówiła przez długi czas wyszła na piwko z koleżanką. Stwierdziliśmy ze będziemy się spotykać jako przyjaciele do rozmowy i na piwko. Od razu na wstępie zmierzyłem ja wzrokiem nie była brzydka ale tez jak to się mówi “dupy nie urywała”. Miała coś w sobie, ładny głos, długie nogi nie krótkie jak u kaczuszki, ja według jej miałem piękny uśmiech i oczy. Tak wiec poszliśmy na piwo porozmawialiśmy o jej jak i moich problemach. Ja jej opowiedziałem o walce o córkę, jak mi moja była partnerka utrudnia kontakt z moim dzieckiem. Jak zaproponowała mi bym zrzekł się praw do córki na rzecz jej nowego chłopaka. W zamian będę miał zaszczyt nie płacić alimentów, ale będę mógł ja czasami widywać. Moja pani adwokat moja powiedziała mi, jak bym to podpisał nigdy więcej bym ani nic się o malutkiej nie dowiedział, a w najgorszym wypadku już nigdy bym jej nie zobaczył. Mariola zrozumiała to i powiedziała ze to chora psychicznie kobieta musi być, miała przykład na sobie ze dziecko musi znać ojca i z nim przebywać. Rzadko się ponoć zdarza ze facet tak walczy o własna córkę i chce dla niej być chociaż tym ojcem weekendowym, ale być!!!. Opowiedziałem jej cala historie naszego związku. Taka jakoś o 12.00 w nocy zadzwoniła jej mama ze ma wracać do domu bo idzie spać. Jakoś po spotkaniu był mały nie dosyt, kolejne spotkanie już następnego dnia, pojechaliśmy na plaże do Olsztyna, zobaczyć zachód słonica. Słabo było widać, nie wyszło ale długo rozmawialiśmy, bardzo trudne pytania były odnośnie moje byłej. Czy mi jej nie brakuje, czy nie żałuje, co planuje zrobić itp, pierwszy raz widziałem ze ktoś mnie rozumie. Chciała mnie jakoś wesprzeć, tak wiec pojechaliśmy w miejsce gdzie została poczęta moja córka, postaliśmy chwile tak opowiedziałem jej co się wydarzyło w tym miejscu w moim życiu. Nic nie ukrywałem, nawet mimo to ze to była druga randka przyznałem się do myśli samobójczych. Po teście Dna, i jak się okazało ze to jest w 99.8% moja córka, i nie mogę jej wychowywać w pełni. Moje marzenie od wielu lat poszło się “Jebać” nie umiałem się z tym pogodzić. Jestem bardzo uczuciowym facetem, ona dobrze to rozumiała wiedziała ze do końca życia będę szukał kobiety podobnej. Po prostu staram się jej zdaniem, wypełnić pustkę w sercu, tak do końca nigdy się nie pogodziłem z tym co się wydarzyło. Jak na kobietę co znała mnie łącznie cztery dni, bardzo dobrze mnie rozumiała. Chciała żeby to wyjątkowe miejsce dla mnie w Olsztynie kojarzyło się z nią a nie moja byłą partnerką Beatą. W tym momencie wydawała mi się idealna cud kobieta, wiedziała ze boje się tramwajów na ulicy, wybierała taka trasę zawsze by ich nie było. Było to cudowne dawno nikt o mnie tak nie myślał. Tak mijały nam beztrosko pierwsze randki. Następnego dnia popsuł mi się samochód, automatyczna skrzynia biegów się zepsuła. Nie mieliśmy się jak spotkać, ale wierzyła we mnie i mówiła ze odrobimy to kiedy indziej, już jakoś na 5 randce i mi i jej zaczęło zależeć. Auto udało mi się pożyczyć i pojechałem na spotkanie tak się umówiliśmy, po kryjomu tydzień czasu plaza, plaza, widok itp. Bez pocałunku bez przytulenia, ale już przez kamerkę i telefon rozmawialiśmy godzinami czas nie miał dla nas znaczenie. Liczyło się by być blisko i się codziennie spotykać, ja miałem 3 miesiące wolnego. Pracowałem wcześniej zagranicą i za odłożone pieniądze robiłem sobie dłuższe wolne by być z nią.

Po tygodniu było pierwsze spotkanie u niej w domu, dzieci już spały jej mama była w pracy na drugą zmianę. Idealna okazja do schadzek w jej mieszkaniu, leżeliśmy na łóżku, były pierwsze przytulenia, delikatne pocałunki. Po dwóch takich spotkaniach, wszystko na spokojnie nigdzie się nam nie spieszyło. Pierwsze dobieranie się jej do majteczek miała piękna ogolona muszelkę … . Trzecie spotkanie u niej w domu i poniosły nas emocje doszło do pierwszego głębszego zbliżenia. Ona siedziała na mnie w majteczkach, poruszała się jak aniołek, nawet nie wiadomo kiedy się wszystko zaczęło. Jakoś mój wojownik przeszedł przez zaporę majteczek i wszedł do komory losującej, zaczęła się zabawa. Ja lezący ona na mnie idealna sytuacja, długi namiętny sex. Długi bo mówiła ze jej facet to 3-6 minut maksymalnie wytrzymuje, ale za to może wiele razy dziennie. Ja może nie jestem aż taki ostry, żeby kilka razy dziennie dwa dobre dłuższe razy w zupełności wystarczają. Ona tez mówiła ze nigdy się jej nie podobało, jak to jej były facet brał ją na 3 minuty, sześc razy dziennie nawet jaj jej się nie chciało. Stwierdziła ze to było takie leżenie i czekanie aż skończy, żadnego polotu zwykle bez uczuciowe pukanie w ścianę. Nakręceni pierwszym razem chciało się nam więcej i więcej, ale niestety nie było jak ani gdzie. Zostały nam tylko spotkania nocne w Olsztynie, nocą nawiasie mówiąc piękne miasto. Minęły trzy dni i okazało się ze jej mama przez tydzień będzie spala u jej siostry, by jej pomóc przy dziecku. Od razu wykorzystaliśmy moment i przez tydzień zaczęliśmy żyć jak rodzinna takie mały test wspólnego życia. CDN

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *